Zagadki świata bankowości, czyli cichociemne funkcje

Zdarzyło się Wam znaleźć i/lub korzystać z jakiejś usługi bankowej, która była i... nic poza tym? Żadnej wiadomości, opisu, cennika opłat, instrukcji obsługi, czegokolwiek. A klient niech się domyśla, czy może z tego skorzystać i za ile. O jednym z takich przypadków dzisiaj.

 

Ostatnio chciałem wpłacić środki pieniężne na moje konto. Jako, że na co dzień korzystam z słownikROR-u banku internetowego, deponuję mamonę przez wpłatomat Euronetu (mam swój zaprzyjaźniony). Niestety nie było mi akurat z nim po drodze, ale przechodziłem obok jego kompana z branży, zielonego z BZ WBK. Podszedłem i nagle zaświeciła mi się lampka: "A ile to właściwie kosztuje?".

 

Wpłatomaty, które są, ale ich nie ma. Na blogu Banku Zachodniego WBK widnieje jedynie informacja, którą można streścić w jednym zdaniu: "Mamy wpłatomaty! Niedługo będą w twoim mieście!". Na stronie banku znajdziemy nawet zmyślną wyszukiwareczkę wpłatomatów. Wpis jest z czerwca 2010, wtedy wpłatomaty były darmowe. Jak jest teraz? Konia z rzędem temu, kto by wiedział! Tabele opłat i prowizji, jak i wszelkie regulaminy milczą, nawet słowem - nic! A może to jakaś tajemnica bankowa? Kto wie...

 

Licząc od daty wpisu na blogu banku minęło dokładnie 1361 dni, a równa się to 45 miesiącom. Wiecie, ile razy w tym czasie mogła zmienić się tabela opłat i prowizji? Gdyby Bank Zachodni WBK przez ten czas zastosował politykę mBanku ("Tydzień bez zmiany TOiP/regulaminu, tygodniem straconym..." - częsty żart klientów mBanku) to jakieś 200 razy, optymistycznie licząc kilkadziesiąt. ;-)

Tuptam więc do oddziału Banku Zachodniego WBK i pytam uprzejmie. Nie zgadniecie, co odpowiedziała mi równie uprzejma pani Małgorzata (a widać było, że kobieta znajduje się na właściwym stanowisku!). Usłyszałem, że muszę bankowi dać wiarę. Ja wolałem jednak tego nie robić, dlatego wspomniałem, że pisuję czasem na portalu o bankowości i nie napiszę przecież czytelnikom, że pani Małgosia z oddziału powiedziała, że wpłatomaty są darmowe to tak musi być.

Zadzwoniliśmy na numer Help Desk (to taki "telefon do przyjaciela" pracownika banku), a stamtąd informacja, że czarno na białym niestety nie ma nigdzie napisane. A jeśli chciałbym, żeby było to mogę poprosić o zaświadczenie, że "na dzień dzisiejszy obsługa wpłatomatów jest darmowa". Koszt zaświadczenia to jedyne 25 złotych. :-)

Wnioski i nauka: Jeśli czegoś nie ma w tabeli opłat i prowizji, regulaminie kart płatniczych, czy innych dokumentach banku to rzecz prawdopodobnie będzie darmowa. W oddziale dowiedziałem się jednak, że klienci często pytają o to, czy wpłaty na rachunki własne banku (te przez kasę i wpłatomat), jak i wypłaty gotówkowe są darmowe. Odpowiedź jest twierdząca, bo tabela opłat nie zawiera zapisów na ten temat, jakoby dyspozycja była odpłatna. 

 

Skoro jednak pytają, nauczeni doświadczeniem, że zawsze trzeba szukać haczyków i tzw. opłat ukrytych to czy nie warto dodać informacji na ten temat w TOiP, żeby wszystkim było łatwiej? W obliczu konkurencji (na przykładzie Alior Sync T-Mobile Usługi Bankowe) jest to ogromna zaleta, bo w Sync-u T-Mobile Usługi Bankowe mamy ograniczoną ilość darmowych wpłat na konto w miesiącu - konkretnie trzy darmowe wpłaty, każda kolejna 0,5% kwoty wpłaty (min. 1 zł).


Autor: Łukasz Otlewski w Google+