Robisz zakupy, a Twój bank ma... awarię

Stoisz przy kasie, spakowałeś już zakupy w reklamówki, pozostało tylko zapłacić. Wyciągasz kartę płatniczą, po czym okazuje się, że nici z płatności. Twój bank ma awarię. Teraz świecisz oczami, a mogłeś temu zapobiec.

 

NIEBEZPIECZNY „PŁATNICZY MINIMALIZM”
Jakiś czas temu zawitałem do pewnej restauracji. Jako, że jeszcze nigdy tam nie jadłem, obejmowałem wzrokiem, co tylko się dało. Kiedy ja oczekiwałem dania, dwie młode kobiety  stolik obok mnie – oczekiwały rachunku. W restauracji było mnóstwo rzeczy, na których mogłem zawiesić oko, ale te panie szczególnie przykuły moją uwagę. Nie dlatego, że wyglądały jak finalistki konkursu Miss Polski. Dlatego, że uderzyło mnie ich minimalistyczne podejście.

 

Na stole znajdowały się jedynie dwie niedopite szklanki, dwie karty płatnicze i dwa telefony. Żadna z kobiet nie posiadała przy sobie portfela, portmonetki, saszetki, czy torebki. Wtedy myślałem: „Łał! Jakie to super! Tylko karta, telefon, i już! A ja noszę ten ciężki, wypchany kartami oraz gotówką, portfel. I po co?”. A dzisiaj? Wróciłem do rzeczywistości. Szczególnie lektura kilkudziesięciu wpisów oraz komentarzy na stronie ING Banku Śląskiego na Facebooku, które dotyczyły ostatniej awarii w banku z lwem (klienci zostali wtedy odcięci od swoich środków na rachunkach na kilkanaście godzin) utwierdziła mnie w przekonaniu, że mój ciężki portfel jest lepszy od „płatniczego minimalizmu”.

 

Dlaczego? Obie panie miały karty z tego samego banku (chyba w ramach kobiecej solidarności icon wink). Zatem w razie awarii ich banku, miałyby nie lada kłopocik... Skoczenie do auta po gotówkę nie wchodziłoby w grę, bo przyszły tam pieszo. Jedyne wyjście, jakie przychodzi mi na myśl to wzięcie jednej kobiety jako okup, na czas kiedy jej koleżanka sprowadzi gotówkę z oddziału swojego banku. Zakładając, że awaria „położyła” jedynie karty płatnicze, a nie całe oddziały.
Och, wait... Przecież te kobiety nie miały ze sobą żadnych dokumentów, więc wypłata z oddziału również nie wchodziłaby w grę.

 

Sytuacje, w których bank pozbawia okresowo swoich klientów środków finansowych zdarzają się nader rzadko (już prędzej popsuje się słownikterminal płatniczy w sklepie).
Kiedy jednak wystąpią, warto być na nie przygotowanym, żeby nie świecić oczami przed panią kasjerką w sklepie, kelnerem w restauracji czy obsługą na stacji benzynowej.

 

AWARIA BANKU – POMOCY!
Kiedy karta „mojego” banku nie działa, mój świat się nie wali. A Twój?

 

Jak możesz przygotować się na wypadek awarii w banku? Na pewno znasz te metody, ale z jakiegoś powodu z nich nie korzystasz, czego nie mogę zrozumieć.

  1. Załóż drugie konto osobiste, takie „awaryjne”  – żeby móc skorzystać z karty innego banku, kiedy Twój chwilowo zawodzi. Pamiętaj przy wyborze, żeby konto było bezwarunkowo darmowe, przecież nie będziesz z niego korzystał(a) na co dzień.
  2. Nie chcesz wiązać się umową z kolejnym bankiem? Zaopatrz się w kartę prepaid. Tylko niech to będzie karta z innej instytucji, niż z Twojej głównej. W trakcie awarii potrzebujesz przecież sprawnej karty, a nie dwóch [chwilowo] bezużytecznych.
  3. Technologia czasem zawodzi, gotówka nigdy. Może warto przeprosić się z portfelem, a potem włożyć do niego kilka banknotów na „czarną” godzinę?

 

Zapytasz: ile? Ile trzymać pieniędzy na drugim koncie/karcie prepaid? Ile nosić ze sobą gotówki? Sam(a) to wiesz najlepiej. Osobiście zakupy robię często, ale na małe kwoty. W moim przypadku wystarcza 50 zł na „awaryjnej” karcie debetowej od Banku Zachodniego WBK (Konto Godne Polecenia), oraz już naprawdę awaryjne 100 złotych w gotówce, w portfelu.
Jeśli jedziesz autem w daleką podróż, wcale nie polegałbym na kartach płatniczych – choćby było ich nawet dziesięć. Wystarczy, że nawali nie bank, a operator terminali płatniczych, natomiast najbliższy bankomat będzie dopiero za kilkadziesiąt kilometrów (np. tankujesz na autostradzie). Co zrobisz bez gotówki?

 

Wspominałem o niedawnej awarii w ING Banku Śląskim nie bez powodu. Ten wpis jest niejako odpowiedzią na niepoważne i żenujące zachowanie niektórych klientów Banku, którzy zwymyślali instytucję m.in. od złodziei. Tylko przez to, że nie mogli korzystać ze swoich środków zgromadzonych na rachunku przez kilkanaście godzin. Część klientów była nawet skłonna zachęcać innych do grupowania się w celu złożenia pozwu zbiorowego.

 

Naprawdę?...

 

    Otlewski-portret-miniŁukasz Otlewski, 22 listopada 2014

Komentarze   

Karol
Karol 2014-11-23 11:18
Ciekawy temat ponieważ przyznam szczerze że nigdy nawet nie pomyślałem o takiej sytuacji a przecież mogłaby również się zdarzyć w jakimś supermarkecie. Mamy już wózek nawalony do pełna zakupami, kolejka do kasy nie mała a tu wyobraźmy sobie problem z naszą kartą a my nie mamy gotówki w portfelu... Sytuacja mocno nie fajna ale raczej mi przydarzyć by się nie mogła ponieważ jak wspomniał autor w artykule ja w tej sytuacji zapłaciłbym drugą kartą, którą mam założoną w innym banku.. Problem byłby wtedy kiedy to dodatkowe konto byłoby akurat puste bo i tak się czasami zdarza.
Cytuj | Zgłoś
Jacek
Jacek 2014-11-23 12:54
Ja bym jeszcze wspomniał o płatnościach mobilnych, takich jak IKO, PeoPay, czy w przyszłości niedalekiej Blik. Aplikacja płatnicza w telefonie może stać się remedium na awarię systemu kartowego w banku.
Cytuj | Zgłoś
Łukasz Otlewski
Łukasz Otlewski 2014-11-23 13:37
O, zapomniałem! Słuszna uwaga! Dziękuję.
Cytuj | Zgłoś
Bartosz Sosiński
Bartosz Sosiński 2014-11-26 08:30
Oho, widzę, że dzielimy filozofię :)
Mam dokładnie to samo podejście - wystarczy już jedno dodatkowe zabezpieczenie, a na wypadek awarii w banku, czy nawet wyczerpania limitu na jednej karcie, w razie czego jest pod ręką druga, która mamy szanse zapłacić. I nie stoimy na przykład na stacji benzynowej w szczerym polu :)
Znam to z rozmów z klientami :) sam nigdy nie przeżyłem, ale to naprawdę częsta sytuacja :)
Pozdrawiam, Bartek
Cytuj | Zgłoś
Marcin
Marcin 2014-12-02 10:39
Ja też zawsze staram się trzymać trochę gotówki pod ręką. W takich sytuacjach jak opisanych w artykule - bardzo się ona przydaje.
Cytuj | Zgłoś
(usunięte)
(usunięte) 2014-12-07 20:40
Niestety, dopóki czegoś takiego nie przeżyjemy na własnej skórze, nie zmądrzejemy. Tak przynajmniej mi się wydaje. Ja zawsze staram się mieć przy sobie jakąś gotówkę, bo wiem, że technologia niestety czasami człowieka zawodzi i to w najmniej odpowiednim momencie. Dlatego dobrze jest się zastosować do którychś Twoich rad.
Cytuj | Zgłoś
Karol B24
Karol B24 2016-07-18 11:45
Dlatego by uniknąć takich sytuacji najlepiej mieć przy sobie dwie karty, dwóch różnych banków. Jak jedna nas zawiedzie to zawsze w pogotowie pozostaje druga a raczej mało prawdopodobne by karta innego banku również nie działała..

Poza tym warto też mieć przy sobie zawsze jakąś gotówkę, wiadome przecież że nie wszędzie zapłacimy jeszcze kartą płatniczą.
Cytuj | Zgłoś
Zapasowa karta płatnicza
Zapasowa karta płatnicza 2017-09-05 17:57
Tak jak powiedział mój przedmówca lepiej mieć drugą kartę płatniczą z innego banku i wtedy nie ma problemu z płaceniem. Ja miałem sytuację, że robiłem większą płatność kartą jednak nie zwiększyłem limitu na karcie i mnie nie puszczało, dobrze że miałem drugą kartę bo mnie to poratowało.
Cytuj | Zgłoś